| łeeeee 2004-10-11 23:55:46 |
Co to ma oznaczać? Jaki morał z tej bajki? Huj ci wie, ide spać. |
| skomentuj (1) |
| przyjdzie zima obierki sie skończoo 2004-09-26 09:48:28 |
| Musze ponownie podzielić sie z moim blogiem wrażeniami jakie przeżyłem dzisiejszej nocy. Chodzi oto że po zjedzeniu kebaba z grzybkami halucynkami, moim oczom ukazał sie przystanek, a potem słyszałem tylko "bilecik". Nie wiem jak to zrobiłem i otworzyłem gerde która była zamknięta na 2 razy od środka, ale gdy to zrobiłem szybko zrobiłem jeszcze coś innego. Na sam koniec wielkich zmagań położyłem sie spać. Teraz bedzie zawiązanie wątków. Mówi sie że po pijaku nie ma sie snów, ale ja miałem nawet 3. Pierwszy był o tym że poszedłem do sklepu i kupiłem Lifta, następnie nie wiadomo z jakich przyczyn zacząłem sie zastanawiać czemu ja o tym gównie śnie i dlatego przebudziłem sie. Poczułem wielką moc albo niemoc panująca w moim gardle, wiec raz dwa bystriii do kuchni i pół dzbanaka zimnej herbaty uuuuuuuuuuuuu. Gdy tak wypiłem do dna poczułem że ponownie kręci mi sie w głowie, aby uciec przed nową fazą uderzyłem w kime. I wtedy miałem 2 sen. Ide sobie do sklepu do monopolu przy tonie i kupiłem znowu lifta i koniec, wstaje nie wiem ło co chodzi, w kuchni nie ma nic do picia. Jak nie ma nic do picia to zawsze pije wode z kranu, ale nie tym razem, bo przed oczami widziałem słodkawego gazowanego lifta i tylko on wchodził w rachube całej tej operacji. Dobra znowu w kime. I teraz miałem 3 sen. Ide sobie właśnie do tego monopolu przy tonie, ale z kimś. Nie z kimś aaaa z Magdą z która sie wczoraj spotkałem. I tak ide sobie z nią, i wpadamy do tego monopolu. I mówie poprosze lifta, ale patrze jest Magda i pewnie ją też suszy wiec poproszze 2 lifty. Oni nie ma dwóch. To dawac jakoś inne picie. Dobra nie wiem kto co i jak pił, ale to niekoniec snu. Idziemy tak sobie w strone przystanku i spotkaliśmy jakiegoś żula. On do nas dajcie łyka. Daliśmy mu tego lifta. On zaczesał gulaa i jeb tym piciem pod koła autobusu a ja sie nawet nie napiłem i nie wiem co z 2 piciem. Nagle wstałem, już widno, rozejrzałem sie, nie ma nic do picia. Spodnie bluza buty kasa i wypad, ide na rampe po jebanego lifta. godzina chyba 8:43. Wpadam a tam nie ma liftów, ale są hoopy gdy je zobaczyłem nagle jeb ból głowy, taki siekacz. Myśle zara upadne, nic dobiegłem do pułki, myśle biore dwa, [łeeeeeb boli, trzeba kończyć tą notke], dobra wziołem jednego cytrynke, potem patrze i biore zupke chińska i zapiekanke. Dyla do domu, po drodze spotkałem siwego. Ojciec mi opowiedział co wczoraj robiłem w chacie, ale i tak nie wiem co. Dobra to na tyle yyyhy |
| skomentuj (5) |
| Bez kitu 2004-09-18 00:06:23 |
| Dzisiaj mam wielką ochotę na napisanie coś niezwykłego. Nie wiem czym to jest spowodowane, może dlatego że właśnie zjadłem kanapke z pasztetem na zmułe. Mam wielką myśl do opisania i dlatego chce ją tu zamieścić. Moja myśl polega na tym że zapomniałem co miałem napisac. Czy to może być choroba. Nie wiem czemu nie pamiętam. Może to dlatego że kiedyś wypadłem z wózka i uderzyłem sie głową. Nie mam pojęcia dlaczego obok mnie stoi kubek termoenergii. Ani dlaczego leci coś co mi świerzbi w uszy. W jaki sposób ja jeszcze klikam w klawiesze i po jaką cholere jadłem dzisiaj tort. Czy to przez pięty swedzą mi plecy. Czemu ja w ogóle tu pisze, przecież miałem robic zdjęcia. Czemu poje palece piszą takie głupie rzeczy. Po cholere to ja robie, czemu właśnie pisze a w moim mózgu nasówa sie tylko nastepna literka tego słowa, i czemu w trakcie popełanienia błędów cofam sie, czemu nie moge zrobić tak żeby moje palce pisały dobrze, po jakiego grzyba boli mnie ręka, co ja jej zrobiłem, po napisaniu tego słowa przypomniała mi sie gra na pegazusa CZerepaczki nindża 2. Itsatiranieofnormaletej-paparołcz.Tej ker.Xvid-synchro-biusicsracz.mp3 |
| skomentuj (2) |
|
|
2006 listopad marzec 2005 maj 2004 październik wrzesień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2003 grudzień marzec styczeń 2002 grudzień listopad październik wrzesień
Blogi Siwy Żuk
|